Essen 2013 – część druga

Wakacje dziwnym trafem nie sprzyjały mi pisaniu na blogu. Gdy sprawdziłem datę publikacji ostatniego wpisu, aż złapałem się za głowę, jednak dopiero teraz jestem w stanie w miarę spokojnie i regularnie przysiąść do klawiatury i przelać myśli na ekran monitora.

Wracając do meritum – święto graczy z całego świata już za progiem. Rozpoczynając w lipcu temat targów miałem nadzieję stworzyć większą liczbę części, ostatecznie ograniczę się jednak do tej i dwóch kolejnych – publikowanych w kolejne czwartki października.

Dixit Origins

Uwielbiam Dixita i uważam że dodatek z trójką w tytule zrobił dla tej gry masę dobrego – nowy ilustrator i świeże podejście do tematu były zdecydowanie tym, czego ta gra potrzebowała by zyskać drugą młodość. Tutaj sytuacja jest podobna, a po opublikowanych już kartach można zauważyć, że Clément Lefevre ma naprawdę odjechane pomysły, wystarczy spojrzeć tutaj. Szczerze mówiąc nie miałbym też nic przeciwko dalszemu rozwijaniu serii, zakładając że za każdy kolejny dodatek odpowiadaliby inni artyści, w kolejce czekają między innymi ludzie odpowiedzialni za Tajemnicze domostwo.


Exodus: Proxima Centauri

Exodus miał już swoją premierę, jednak na targach pojawi się w postaci odświeżonej edycji, poprawionej zwłaszcza jeśli chodzi o jakość komponentów. Jeśli ktoś nie miał styczności z tym tytułem, to jest to taki bardziej ameritrashowy Eclipse, lub jak kto woli Twilight Imperium które kiedyś się kończy. Gra naprawdę zrobiła na mnie dobre wrażenie pod względem mechaniki, jednak żetony, znaczniki zasobów, jak i oprawa graficzna pozostawiały wiele do życzenia. W nowej edycji wszystkie te wady zdają się być wyeliminowane, więc Exodus na pewno trafi z powrotem na moją półkę.


___
___
___

Mush! Mush! – Snow Tails 2

Snow Tails to jedna z lepszych, jeśli nie najlepsza gra wyścigowa na świecie. Choć bracia Lamont mają na koncie naprawdę sporo tytułów, to największą popularnością cieszą się właśnie wyścigi psich zaprzęgów, świetnie zilustrowane i wydane przez Asmodee. Jestem naprawdę ciekaw, jak wypadną zmiany w drugim wydaniu (brak hamulców, wykonane w skali drzewka i budynki jako przeszkody, możliwość gry w gronie aż 8 osób) i czy gra doczeka się ogólnodostępnego wydania, gdyż pierwszy druk będzie miał stosunkowo mały nakład.



___
___
___

Relic Runners

Premiery Days of Wonder zawsze wywołują wiele emocji. Choć ostatnimi czasy wydawnictwo nie błyszczy tak jak kiedyś, jeśli chodzi o jakość tytułów, to na pewno jak zwykle zwraca uwagę fantastycznymi komponentami i oprawą graficzną swoich gier. Dodatkowo Matthew Dunstan jest właściwie debiutantem, więc wątpię by tak duże wydawnictwo wydało jego grę, jeśli nie jest co najmniej bardzo dobra.



___

Tezeusz: Mroczna Orbita

Kompletnie odbiłem się od tej gry na czerwcowym Portalkonie – liczyłem na klimatyczną rozgrywkę, a przez jakieś dwadzieścia minut męczyłem się przy abstrakcyjnym gniocie. Całe szczęście nie oceniłem Tezeusza po tej pierwszej partii, bo byłaby to naprawdę spora pomyłka. Owszem, gra jest abstrakcyjna, ale mniej więcej na poziomie Neuroshimy Hex i mając takie nastawienie naprawdę można świetnie się bawić przy najnowszym dziecku Michała Oracza. Tezeusz pozwala na ogromną dawkę kombinowania, a zasady poruszania się po planszy wymagają wprowadzenia móżgu na naprawdę wysokie obroty.



___
___
___
___
___

Do tej pory w kilku zdaniach opisałem zaledwie 9 z zapowiadanych ponad 400 tytułów. Z pełną listą można zapoznać się na dedykowanej stronie. Zachęcam do głosowania tam na poszczególne pozycje, bo ranking naprawdę okazuje się pomocny – sam trafiłem dzięki niemu m.in. na trop Tomorrow, o którym więcej za tydzień.