Spaaaać…

Dzisiaj wpisu na blogu nie będzie.

Wróciłem do domu po prawie dwunastu godzinach grania. Wprawdzie z moich planów zbyt wiele się nie udało zrealizować – zagrałem w końcu w Avalon, Choose One, CV (bardzo fajna gra, ale raczej „na raz”), Świat Dysku: Ankh-Morpork, Netrunnera, Santiago i Świat Dysku: Wiedźmy (jak dla mnie rodzinny i w sumie nieco lepszy odpowiednik Ankh-Morpork) – ale i tak było świetnie.

Idę spać dalej, bo dzisiaj od 17:00 after party…